Suplementy diety a RZS

poniedziałek, 24 sierpień 2015

Pomimo znacznego postępu wiedzy dotyczącej wczesnej diagnostyki i właściwych metod leczenia RZS, wielu chorych nie leczy się w ogóle lub ich sposób leczenia jest niewystarczający. Wzrasta też zainteresowanie wszelkiej maści i jakości suplementami, tymczasem nieleczony RZS prowadzi stopniowo do niepełnosprawności. 

Szybkie podjęcie właściwej terapii w RZS pozwala na remisję, czyli zatrzymanie postępu choroby i łagodzenie jej objawów. W prawidłowo kontrolowanej chorobie i przy właściwej współpracy lekarza i pacjenta przyjmowanie leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych może nie być konieczne. Tymczasem wielu chorych nie leczy się w ogóle lub robi to wybiórczo, nie stosując się do zaleceń lekarza. Równie niepokojące jest coraz większe zainteresowanie pacjentów stosowaniem samoleczenia różnego typu suplementami.

Suplement to nie lek

Należy pamiętać, że leki są substancjami, które leczą lub zapobiegają chorobom. Są one rejestrowane i dopuszczane do sprzedaży urzędowo, gdy spełniają rygorystyczne wymagania, dotyczące jakości i bezpieczeństwa. Są poddawane badaniom klinicznym i wprowadzane do obrotu pod warunkiem, że udowodniona zostanie ich skuteczność. Suplementy stanowią jedynie uzupełnienie normalnej diety i wykazują działanie odżywcze i fizjologiczne. Podlegają zupełnie innym regulacjom. Nie ma wymagań zapewnienia jakości, skuteczności i bezpieczeństwa podczas wprowadzania ich na rynek. Przyjmując suplementy, nie wiemy, czy składniki w nich zawarte będą miały jakikolwiek wpływ na nasz organizm. Istnieje również ryzyko, że będą one wchodziły w reakcje z przyjmowanymi lekami. Przy wielu chorobach stosowanie suplementów może okazać się wręcz niebezpieczne. Natomiast, jeżeli suplement zawiera takie same substancje jak lek, ale w mniejszej dawce, nieetyczne byłoby zalecanie przyjmowania suplementów zamiast leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo.

Kwasy n-3

Do substancji, które cieszą się zainteresowaniem naukowców ze względu na możliwość zmniejszenia stanu zapalnego u chorych na RZS, należą niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe n-3. Organizm ludzki nie ma możliwości syntezowania tych kwasów i muszą być one dostarczane do organizmu z dietą lub – w ściśle uzasadnianych przypadkach – w formie suplementów. Wykazują działanie przeciwzapalne, a także chronią przed rozwojem miażdżycy, która występuje 2-3-krotnie częściej u osób z RZS, niż u osób zdrowych. Dotychczas przeprowadzone badania nad wpływem kwasów tłuszczowych na RZS są obiecujące, gdyż wskazują na ich pozytywny wpływ na zmniejszenie stanu zapalnego, dolegliwości bólowych, obrzęku i porannej sztywności. Jednak nie pozwalają one na ustalenie bezpiecznej i skutecznej dawki suplementów.

Należy pamiętać, że kwasy n-3 mają też działania uboczne, do których należy wzrost ryzyka powikłań krwotocznych. Dlatego warto jest przede wszystkim zadbać o to, aby w codziennym jadłospisie znalazła się odpowiednia ilość produktów zawierających kwasy n-3. Jako najważniejsze źródło kwasów n-3-eikozapentaenowego (EPA) i dokozaheksaenowego (DHA) – wymienia się tłuste ryby morskie, natomiast kwas alfa-linolenowy (ALA) znajduje się w warzywach liściastych i produktach zbożowych. Warto również pamiętać, że nienasycone kwasy tłuszczowe n-6, znajdujące się w olejach roślinnych – słonecznikowym, kukurydzianym i sojowym – wykazują działanie prozapalne. Ważne jest więc, aby dzienny jadłospis dostarczał składników o odpowiednim stosunku kwasów n-3/n-6, który minimalizuje prozapalne działanie kwasów n-6.

Słoneczna witamina

Na szczególną uwagę u osób chorych na RZS zasługuje witamina D. Przede wszystkim dostarczana jest do organizmu dzięki syntezie w skórze pod wpływem działania światła słonecznego. Produkty spożywcze, które są jej dobrym źródłem, zwłaszcza ryby (węgorz, śledź, łosoś). Niedobory tej witaminy dotyczą niestety większości Polaków, ze względu na niedostateczne nasłonecznienie przez większość dni w roku, unikanie słońca lub stosowanie filtrów UV. Tymczasem jej rola w organizmie jest nie do przecenienia. Witamina D pełni funkcję nie tylko w procesach metabolicznych kości. Niedostateczna synteza witaminy D w skórze oraz niska podaż z dietą wiąże się m.in. z większym ryzykiem kardio-diabetologicznym (serce, cukrzyca) oraz wzrostem zachorowalności na choroby autoimmunologiczne i nowotworowe. Witamina D w połączeniu z suplementacją wapniem pełni istotną rolę w regulacji gospodarki wapniowo-fosforanowej organizmu. Zalecana jest w celu zmniejszenia ryzyka rozwoju osteoporozy, ryzyka upadków oraz złamań. U osób z RZS istnieje podwyższone ryzyko rozwoju osteoporozy. Dotyczy to głównie kobiet po menopauzie.

U osób leczonych sterydami osteoporoza występuje wcześnie, może dotyczyć również dzieci. Dlatego ważne jest, aby jak najszybciej rozpoznać niedobór masy kostnej (badanie densytometryczne) i rozpocząć leczenie zanim wystąpią złamania kości. W ostatnim czasie zwraca się również uwagę na wpływ witaminy D na układ odpornościowy, a szczególnie na jej działanie przeciwzapalne, które mogłoby wpłynąć na zmniejszenie dolegliwości bólowych i obrzęki stawów. Prowadzone są badania, które być może wkrótce ocenią bardziej jednoznacznie wpływ witaminy D na przebieg RZS. Można ją jednak suplementować. Zalecana dawka witaminy D dla osób z RZS jest taka sama, jak dla reszty populacji i powinna wynosić łącznie 800-1000 IU w okresie od października do marca. Natomiast osoby po 65. roku życia powinny przyjmować 800-1000 IU/dobę przez cały rok. Dawkę suplementację warto skonsultować z lekarzem, który może zalecić wyższe dawkowanie w zależności od stężenia witaminy w surowicy krwi, choroby, masy ciała i trybu życia.

Cuda na kiju

Na polskim rynku dostępnych jest wiele suplementów, których producenci zapewniają, że ich stosowanie poprawia ruchomość i elastyczności stawów oraz redukuje ból. Szczególnie promowanym suplementem diety jest glukozamina. Jest to aminocukier, który występuje naturalnie w chrząstce i mazi stawowej. W suplementach dostępnych na rynku znajduje się w postaci soli, najczęściej siarczanu glukozaminy. W badaniach prowadzonych in vitro glukozamina wykazywała działanie anaboliczne i przeciwzapalne. Natomiast jej skuteczność w terapii zapalnych schorzeń stawów, będąca przedmiotem dużego zainteresowania naukowców, pozostaje wciąż wątpliwa. Przeprowadzane badania (uwaga: glukozaminy w postaci leku, nie suplementu!) wskazują na zmniejszenie dolegliwości bólowych, zmniejszenie zapotrzebowania na leki przeciwbólowe w chorobie zwyrodnieniowej (ale nie RZS!). Glukozamina podobnie jak chondroityna, powoduje spowolnienie procesu degradacji chrząstki stawowej.

Obiecanki cacanki

Popularnym składnikiem dostępnych na rynku suplementów jest także kolagen typu II. W dotychczasowych badaniach kolagen typu II wpływał nieznacznie na poprawę przebiegu choroby zwyrodnieniowej i nie powodował działań ubocznych. Jednak ilość przeprowadzonych badań jest wciąż zbyt mała, aby jednoznacznie określić skuteczność i odpowiednie dawkowanie zawierających go preparatów. Pamiętając o tym, że suplementy mogą być jedynie uzupełnieniem diety, a doniesienia dotyczące ich wpływu na przebieg i objawy RZS, pomimo zapewnień producentów, są często niejednoznaczne, warto zadbać o dobrze zbilansowany jadłospis. Powinien on być bogaty w witaminy i składniki mineralne o właściwościach antyoksydacyjnych, czyli biorących udział w niszczeniu wolnych rodników tlenowych odpowiedzialnych za powstawanie stanu zapalnego.

Szczególne znaczenie ma witamina C, której obniżony poziom w osoczu wiąże się z większym ryzykiem RZS. Nie ma jednak potrzeby dostarczania jej do organizmu w tabletkach. Wystarczy przestrzegać zaleceń, aby w każdym posiłku znalazła się odpowiednia ilość warzyw i owoców, będących dobrym jej źródłem. Przede wszystkim są to papryka, szpinak, natka pietruszki, porzeczki, maliny, truskawki i owoce cytrusowe. Oprócz witaminy C w diecie powinny znaleźć się produkty bogate w witaminę A (mleko, sery, papryka, marchew, jagody) i witaminę E (orzechy, ziarna zbóż, tłuste ryby), a także mikroelementy, tj.: cynk i selen.

Na wagę marsz!

W leczeniu RZS niezwykle istotne jest również utrzymanie prawidłowej masy ciała, co dla osób z dużymi ograniczeniami ruchowymi może być utrudnione ze względu na zmniejszoną aktywność fizyczną. Jeśli samodzielne próby utraty zbędnych kilogramów kończą się niepowodzeniem, zawsze warto skorzystać z porady dietetyka. Warto podjąć się wyzwania, jakim jest odchudzanie, gdyż według badań każde pół kilograma zmniejszonej masy ciała powoduje 4-krotną redukcję obciążenia wywieranego na staw kolanowy podczas wykonywania jednego kroku.

Ważne jest również, że tkanka tłuszczowa nie jest jedynie magazynem energii. Wydziela ona cytokiny prozapalne, które mogą wpływać na utrzymywanie się przewlekłego stanu zapalnego, wzmagającego dolegliwości. Pomimo że suplementy stwarzają nadzieję na łagodzenie objawów RZS przy małej ilości działań ubocznych, które niestety mają leki, wciąż brak jest jednoznacznych badań, potwierdzających skuteczność większości z nich. Niestety regulacje prawne nie chronią nas przed zalewem suplementów o zerowym lub wątpliwym wpływie na przebieg RZS. Dlatego wszystkie tego typu preparaty powinny być przyjmowane z dużą ostrożnością, najlepiej po uprzedniej konsultacji z lekarzem.

Anna Kaczorek-Juszkiewicz, dietetyk Rheuma Medicus

Konsultacja merytoryczna: dr n. med. Maria Rell-Bakalarska, Rheuma Medicus Specjalistyczne Centrum Reumatologii i Osteoporozy