Jesień pod rękę z depresją

wtorek, 03 listopad 2015

Pojęcia dotyczące zaburzeń nastroju, mimo że mają różne znaczenia, potocznie używane są zamiennie. To niestety wprowadza zamęt i utrudnia poszukiwanie profesjonalnej pomocy tym, którzy naprawdę jej potrzebują. Czym więc różnią się od siebie depresja i chandra oraz czym są obniżenia nastroju?

Depresja należy do grupy zaburzeń afektywnych (afekt – emocje), czyli zaburzeń w sferze emocji. Niektórzy badacze depresję określają mianem choroby, ale częściej używa się określenia „zaburzenie”. Jest ona zaburzeniem jednobiegunowym lub ujawnia się w przebiegu choroby dwubiegunowej (maniakalno-depresyjnej). Najczęściej jednak określana jest mianem „epizodu depresji”. Depresję nazywa się zaburzeniem, gdyż często trudno jest określić przyczynę jej wystąpienia, tak samo jak trudno jest przewidzieć jej przebieg. Bywa tak, że ujawnia się na skutek trudnych przeżyć lub długotrwałego stresu, ale też zdarza się, że pojawia się bez określonej przyczyny. O depresji można mówić, gdy osoba na nią cierpiąca, przewlekle doświadcza obniżonego nastroju. Przewlekłość oznacza, że stan ten jest stały, zmienia się wyłącznie poziom nasilenia objawów.

Gdy nic nie cieszy

W literaturze naukowej coraz więcej miejsca poświęca się problemowi anhedonii, czyli niemożności odczuwania radości. Problem ten szczególnie dotyczy ludzi mocno zaangażowanych w swoją pracę, często pasjonatów-pracoholików. Mimo wystąpienia zaburzeń emocjonalnych, osoby te wykonują swoje obowiązki, ale bez zapału i nie cieszą ich efekty własnej pracy. Coraz mniej rzeczy je interesuje, a przez otoczenie spostrzegane zaczynają być jako egocentryczne i wycofane z relacji społecznych. Istotnym problemem dotykającym cierpiących z powodu depresji są zaburzenia rytmu dobowego. Osoby w depresji doświadczają bezsenności lub wręcz przeciwnie – „uciekają” w sen i śpią zbyt długo, zaniedbując tym samym swoje codzienne czynności i obowiązki. Często budzą się w nocy lub krótko po zaśnięciu, a nad ranem zapadają w tak głęboki sen, że ciężko jest im wstać lub śpią do późnych godzin, co dezorganizuje im życie zawodowe i prywatne.

Kolejnym problemem są zaburzenia łaknienia, na które składa się zarówno objadanie się, jak również brak apetytu. Depresja sprawia, że osoby cierpiące z jej powodu są mocno skoncentrowane na sobie, jednocześnie trudno jest im się zmobilizować do wykonywania prostych, codziennych czynności i pozornie nie liczą się one z konsekwencjami swoich zaniedbań. To osoby bardzo wrażliwe, mające zaniżone poczucie własnej wartości i doświadczające braku poczucia wartości podjętych przez siebie działań. Mają często silne poczucie nieuzasadnionej lub nieadekwatnej winy i spostrzegają niepowodzenia w kategoriach dosięgającej ich kary. Niejednokrotnie przejawiają myśli samobójcze, które w skrajnych przypadkach kończą się próbami samobójczymi. Próby samobójcze są spowodowane realną chęcią odebrania sobie życia z powodu rozpaczy i braku nadziei albo też bywają sposobem „wołania o pomoc”. Częstym, całkowicie ignorowanym symptomem depresji są zaburzenia kognitywne – poznawcze, dotyczące problemów z zapamiętywaniem i uczeniem się, a nawet trudności z koncentracją uwagi. Człowiek cierpiący na depresję może doświadczać kilku lub wszystkich wyżej wymienionych symptomów w różnym nasileniu. Objawów tych nie należy lekceważyć i warto skorzystać z pomocy lekarza psychiatry.

Depresje sezonowe?

Potocznie mianem chandry określane są tzw. Depresje sezonowe, nic jednak bardziej mylącego. Depresje sezonowe najczęściej ujawniają się jesienią i zimą. Dzieje się tak, gdyż jest to w naszej szerokości geograficznej czas szczególnie ubogi w promienie słoneczne. Znamienne dla występowania tego typu zaburzenia jest ograniczenie wydzielania melatoniny. Są też inne koncepcje wyjaśniające to zjawisko, należy jednak podkreślić, że zaburzenie afektywne określane ogólnie mianem depresji ma różnorodny przebieg, czas trwania i przyczyny je wywołujące. Pisząc o depresji, warto jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że często bywa ona wywołana trudną sytuacją, jaką jest przewlekła choroba i/lub prowadzone leczenie farmakologiczne. Leki, takie jak np. szeroko stosowane w reumatologii sterydy, w istotny sposób modyfikują, czyli zmieniają poziom doświadczanych emocji. Należy o tym pamiętać i uwzględniać zarówno przebieg choroby, jak i modyfikacje w leczeniu farmakologicznym osób przewlekle chorych. Nie oznacza to, że każda osoba przewlekle chora i jednocześnie leczona np. lekami steroidowymi będzie doświadczać istotnych zaburzeń w sferze emocji, tym niemniej prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest znacznie wyższe, niż w grupie osób zdrowych.

Na tropie chandry

Czym jednak jest chandra? Mianem chandry określano kiedyś zaburzenia emocjonalne, obecnie uznawane za elementy depresji. Natomiast obecnie przez chandrę rozumiemy znaczne obniżenie nastroju, krótkotrwałą anhedonię i ogólne niezadowolenie z życia. Tym, co szczególnie odróżnia to zaburzenie, jest mniejszy poziom nasilenia objawów, krótki czas ich trwania, poszukiwanie pomocy i w szczególności stosunkowo duża skuteczność wsparcia udzielonego dotkniętym nią osobom przez rodzinę i przyjaciół. Odniesienie do trudności, z jakimi borykają się inni, czasem sprawia, że na zasadzie porównania osoba doświadczająca chandry zaczyna dostrzegać pozytywne strony sytuacji, w jakiej się znajduje. Osobę taką można pocieszyć, wesprzeć dobrym słowem, odwrócić jej uwagę. Człowiek przeżywający chandrę, częściej ma poczucie bezradności budzące gniew, niż niską samoocenę i poczucie zasługiwania na karę. Jest to stan, który również powinien zostać objęty pomocą, ale psychoterapeutyczną. Chandra jest stanem emocjonalnie trudnym dla osoby jej doświadczającej, ale nie jest to obecnie używany termin medyczny, natomiast jest on nadużywany w języku potocznym.

Na przekór aurze

Na koniec parę słów o tym, jak zapobiegać jesiennej chandrze, rozumianej wyłącznie jako chwilowe złe samopoczucie emocjonalne, a nie stan depresji. Trudno jest dawać konkretne rady, tak by uniknąć generalizacji czy „szufladkowania” ludzkich problemów, ale jest kilka elementów, które z pewnością sprawią, że będzie można dostrzec piękno otaczającego nas świata. Przede wszystkim istotny jest kontakt z ludźmi, czyli zadbanie o czas, który spędzamy z osobami nam życzliwymi. Kolejnym puzzlem tej układanki jest ekspozycja na słońce, a co za tym idzie spacery i zabiegi fototerapii. Ważny jest wypoczynek, uregulowanie rytmu dobowego oraz potrzebny czas na spokojny sen. W naszej kulturze i relacjach międzyludzkich jest bardzo wiele pesymizmu: mówimy „stara bieda” w odpowiedzi na pytanie: co u Ciebie dobrego? Odpowiadamy: „bez zmian”, a przecież życie pełne jest zmian i pięknych chwil, może więc warto jest się zatrzymać w biegu, by je dostrzec.

dr n. hum. Ida Dobrucka, psycholog