Bez szkody dla urody

wtorek, 17 marzec 2015

Na reumatoidalne zapalenie stawów statystycznie częściej zapadają kobiety – nierzadko młode lub w średnim wieku, aktywne zawodowo i społecznie. Pomimo przewlekłej choroby zależy im na ładnym i atrakcyjnym wyglądzie. Tymczasem i samo schorzenie, i jego terapia bywają dla urody sporym wyzwaniem.

Zastanowiło mnie, na ile kwestie wyglądu są poruszane przez chorych na RZS podczas wizyt kontrolnych. Lekarz reumatolog Ewa Walewska, z warszawskiego Instytutu Reumatologii przyznaje, że wygląd skóry i jej pielęgnacja faktycznie jest tematem rozmów, a wynika to z wielu powodów. – Po pierwsze, lekarze regularnie przestrzegają pacjentów przez nadmierną ekspozycją na słońce, które zwiększa ilość reakcji uczuleniowych na leki stosowane w terapii RZS.

Pacjenci muszą pamiętać o zabezpieczaniu swojej skóry zarówno preparatami z filtrem, jak i odpowiednią odzieżą. W tym kontekście rozmawiamy też o konieczności suplementację witaminą D, ponieważ brak słońca jednocześnie przyczynia się do rozwoju osteoporozy. Jednym słowem, temat skóry „wypływa” na standardowej wizycie. W dalszej kolejności pacjentki zgłaszają się z problemami skórnymi, które pojawiają się w wyniku przewlekłego stosowania leków sterydowych.

Uroda pod znakiem terapii

Problematyczna dla skóry jest nie tylko sama choroba w fazie aktywnej, ale też terapie, które hamują jej rozwój. Najbardziej destrukcyjnie działają leki sterydowe, które stosuje się najczęściej w przypadku zaostrzenia choroby, kiedy podstawowe leczenie, tzw. lekami modyfikującymi nie przynosi oczekiwanych rezultatów. – Sterydy staramy się włączać czasowo, w możliwie najniższych dawkach, z powodu wielu skutków ubocznych, jakie wykazują, także w obrębie skóry. Leki sterydowe powodują, że staje się ona wiotka, cienka, pergaminowa, łatwo ulega urazom. Terapia wywołuje skazę naczyniową, co objawia się wybroczynami i siniakami nawet po niewielkich urazach.

Skóra jest też skłonna do pęknięć. W trakcie terapii sterydowej zalecamy pielęgnację preparatami natłuszczającymi. Kobiety najczęściej wybierają kosmetyki nawilżające, ale należy je zastąpić tymi o właściwościach natłuszczających, np. na bazie maści cholesterolowej, a nawilżających wręcz unikać. Zalecamy także suplementację witaminą C, która ma właściwości uszczelniające naczynia krwionośne, dzięki czemu przeciwdziała siniakom i wybroczynom – mówi dr Walewska. 

Barometr stanu zdrowia

Nieestetyczne zmiany skórne w przebiegu i leczeniu RZS-u mogą pojawić się na obszarze całej skóry, nie tylko w okolicy zmienionych chorobowo stawów. Wprawne oko lekarza może nawet na podstawie wyglądu skóry pacjenta wnioskować o stosowanej przez niego terapii i postępie choroby. – Podczas wizyt u reumatologa pacjenci są także badani internistycznie, wtedy też zwracamy uwagę na objawy chorobowe, które mogą pojawić się na skórze. Mogą to być zmiany alergiczne, wysypki, rumień krążkowy. Jest to dla nas sygnał postępu choroby i argument, by zintensyfikować jej leczenie – mówi nasz ekspert.

Zmiany, na które trzeba zwracać uwagę, do czego też zachęcamy chorych, to chociażby guzki reumatoidalne – zgrubienia pod skórą, które mogą być zarówno bardzo bolesne, jak i zupełnie nieodczuwalne; u kobiet występują głównie na przedramionach, u mężczyzn w okolicach pośladków. Podobnie objawem agresywnego RZS jest zapalenie naczyń, które może objawiać się wybroczynami w okolicach wałów paznokciowych, niekiedy także na podudziach. Jedne i drugie są sygnałem do intensyfikacji leczenia.

Fokus na stopy

Chorzy na reumatoidalne zapalenie stawów muszą być bardziej uważni w zakresie wszelkich zabiegów wykonywanych w gabinetach. Przyjmowane przez nich leki zmniejszają odporność, tym samym zwiększają skłonność do infekcji. – Staramy się przekonać pacjentki, by korzystały raczej z domowych sposobów pielęgnacji, a już na pewno nie narażały się na zabiegi w przypadkowych gabinetach, które często nie spełniają standardów higienicznych czy dezynfekcyjnych. Chorzy na RZS powinni szczególnie uważnie traktować swoje stopy. Mają one skłonność do powstawania modzeli, nagniotków, odcisków, szczególnie jeśli stopy są zdeformowane i ciężko do nich dobrać odpowiednie obuwie. Jednak nawet chorzy bez powikłań powinni szczególnie ostrożnie wybierać gabinety, w których wykonują proste zabiegi manicuru i pedicuru.

Stopy należy powierzać doświadczonym pedicurzystkom, takim, które pracowały już z pacjentami z chorobą przewlekłą, jak cukrzyca czy właśnie RZS. Zatrważająca jest ilość młodych osób zakażonych wirusem WZW C, czyli zapalenia wątroby typu C, do którego doszło właśnie w wyniku niedostatecznej sterylizacji narzędzi w gabinetach kosmetycznych. Warto przed zabiegiem sprawdzić, jak w danym miejscu sterylizowane są narzędzia, a jeśli korzysta się z jednego gabinetu, można się umówić na zakup własnych cążek, które pacjent będzie przynosił na zabiegi. Cążki to newralgiczne narzędzie, stosowane przy zabiegach chirurgicznych, które w szpitalu podlega sterylizacji, a w gabinetach niestety nie zawsze – podpowiada nasz ekspert.

Warto podkreślić, że choć leki sterydowe stosowane czasowo w reumatoidalnym zapaleniu stawów wpływają negatywnie na stan skóry pacjenta, to większe korzyści, także estetyczne, odnosi on z leczenia niż z zaniechania terapii. Dzięki nowoczesnym, stosowanym obecnie lekom nie dochodzi już do powikłań takich jak zniekształcone dłonie czy stopy. Zmiany takie zauważamy obecnie tylko u pacjentów, którzy zachorowali bardzo dawno bądź nie stosują się do wskazówek lekarzy. W tym miejscu warto wspomnieć także o paleniu papierosów, które są czynnikiem wyzwalającym chorobę, oraz powodują, że jej przebieg jest cięższy. Jeśli pacjentom zależy na ładnym wyglądzie, powinni zacząć od rzeczy podstawowych, do których zaliczam zaniechanie palenia.

Ewa Walewska, reumatolog, Instytut Reumatologii w Warszawie